Wierzyć w to co się robi - wywiad z Markiem Błędowskim

Wierzyć w to co się robi. Nie bać się. Tworzyć i wykorzystywać swoją inspirację, talent i  zasoby…

Przeczytajcie wywiad z Markiem Błędowskim i poznajcie jego receptę na sukces. Szczerze polecam!

KB: Panie Marku, czy może Pan naszym czytelnikom, użytkownikom portalu powiedzieć kilka słów o sobie. Czym się Pan zajmuje, co głównie wypełnia Pana czas?

Na początku witam wszystkich czytelników Kreatywnego Bazaru i dziękuję za zaproszenie. Nazywam się Marek „Markus” Błędowski i zajmuję się szeroko pojętą grafika komputerową, tak zwanym onair motiondesign oraz edycją video, postprodukcją filmów, reklam, videoklipów, animacją, tworzeniem konceptów dla nowych projektów oraz sztuką wizualną i interakcją. Jestem też wykładowcą na Akademii Sztuk Medialnych w Kolonii i  prowadzę szkolenia oraz warsztaty kreatywne. A do tego chętnie tańczę, jeżdżę na rowerze, rolkach, gram na skrzypcach, podróżuję i szaleje z moimi siostrzeńcami ;)

KB: Czy uważa Pan, że miejsce zamieszkania (kraj w którym Pan mieszka - Niemcy) może wpływać na sposób postrzegania przez Pana rzeczywistości, na Pana usposobienie? Pytam, bo jestem pod wrażeniem Pana ekspresyjnej prezentacji podczas premiery CS5 w Warszawie? Zastanawiam się czy to kwestia osobowości czy odmiennej kultury, w której Pan obecnie funkcjonuje? A może i to i to?

Dziękuje serdecznie za komplementy. Tym czym się zajmuję, powiedzmy „moja praca” to moja pasja :) Chętnie „zarażam” tym moich słuchaczy ;) W jaki sposób i jak ekspresyjnie to zależy także od publiki. W Warszawie przywitano mnie w bardzo pozytywny i energetyczny sposób i za to bardzo dziękuję. Cieszę się, bo była to świetna zabawa. Czy to osobowość, kwestia kultury lub wychowanie ?  Myślę ze to kombinacja wielu bodźców. Oczywiście style wychowania „tu i tam - w Polsce i w Niemczech” zupełnie się różnią. Rola każdego indywiduum lub też styl zintegrowania go z ogółem - wykreowania i dowartościowania jego  talentów i osobliwości - tego nie da się porównać. Lecz przyznam się ze już od „małego Marka” gdy uczyłem się w szkole muzycznej w Katowicach zostawałem wystawiany na scenie by zaprezentować moje zdolności. To na pewno tez mnie ukształtowało. Ale to był dopiero początek. Zawsze bardzo chętnie podróżowałem, poznawałem różne kultury i to wywarło na mnie ogromny wpływ. Lubię poznawać kraje dogłębnie - czuję się wtedy trochę jak „tubylec”. Studiując w Australii nurtowało mnie np. pytanie dlaczego styl życia oraz nastawienie do pracy oraz sztuki tak bardzo różni się od europejskiego? . Czy to „tylko” geografia czy może polityka, historia a może wszystko po trochu? Filmy i prace pochodzące z Australii mówiły do mnie innym językiem wizualnym i to mi do tego stopnia zaimponowało, że moja praca dyplomowa miała właśnie taki temat. Przyznaje ze znalazłem się w komfortowej sytuacji, miałem szanse „wybierać rodzynki” z wszystkiego co poznałem, czerpać z każdej nowej kultury.

KB: Czy może Pan opowiedzieć o początkach swojej kariery, dlaczego zajmuje się Pan tym, czym się zajmuje?

Zaczęło się od zabawy ;) Tata znalazł na pchlim targu małą kamerę 8mm - z tradycyjną kliszą. Lubiłem się nią zajmować, patrzeć na świat przez obiektyw, znajdując interesujące ujęcia czy sytuacje. Było to dla mnie fascynujące. Mając świadomość,  że film w kasetce ma tylko kilka minut pojemności i jest jednorazowego użytku, musiałem uważać co i jak nagrywam.  Po pewnym czasie tata kupił kamerę VHS-C. To było coś :) Bardzo fajny sprzęt ale miał jeden mankament, między nagraniami produkował kilka sekund szumu.  To mi przeszkadzało i zacząłem to „wycinać”. Zauważałem też że niektóre nagrania były za długie lub nawet nudne więc wycinałem i skracałem. Czasami ujęcia były nagrane w dziwnej kolejności. Nie pasowało mi to do filmu, teraz powiedziałbym dramaturgii - zacząłem to zmieniać - przemontowywać . Siedziałem godzinami z kamerą i video VHS potem SVHS i montowałem „dwoma placami” ;) wtedy można było tylko marzyć o montażu cyfrowym ;) później zacząłem dodawać tytuły, grafikę, podpisy oraz  małe animacje … wszystko amatorsko jako hobby więc rysowałem lub nagrywałem filmując monitor komputera. „Trzeba umieć sobie radzić, powiedziałby baca …” ;) Wreszcie zapisałem się do klubu filmowego gdzie co weekend obsługiwałem projektor filmów 35mm. Tam tez spotkałem się pierwszy raz z semi- profesjonalnym montażem analogowym. Moją prace kwalifikacyjną na studia do akademii zmontowałem jednak w domu udoskonalając moje techniki montażu i dodając efekty morphingu, animacji, koordynacji z muzyka. Wszystko czysto „ręcznie i na piechotę” ;)

KB: Co Pana motywuje do pracy, inspiruje, wpływa na ostateczny rezultat Pana projektów?

Lubię to co robię i robię to co lubię :) pasja, hobby, przyjemność. Fascynuje mnie możliwość tworzenia coraz nowszych prac, odkrywania nowych możliwości i „przekładania” pomysłów na rzeczywistość. Wiele inspiracji nas otacza, najprostsze pomysły są często najpiękniejsze, a marzeń nigdy nie zabraknie :D

KB: Czy może Pan powiedzie nad czym Pan obecnie pracuje?

Obecnie mam kilka projektów - nagrywam płytę DVD z warsztatami do After Effects CS5,  pracuję nad komposytingiem i efektami nowego filmu 3D, przygotowuje prace która powstała w Paryżu na wystawę która odbędzie się w sierpniu w „Hamburger Bahnhof” w Berlinie oraz kończę wykłady na akademii sztuk medialnych i przygotowuje razem z moimi studentami wystawę ich prac w Kolonii. Dodatkowo planuje nowe warsztaty kreatywne z młodzieżą plus wykłady i seminaria dla początkujących oraz profesjonalistów - na nie też serdecznie zapraszam :D

KB: Czy jest jakiś projekt, który wspomina Pan szczególnie miło, jeżeli tak, to jaki i dlaczego?

Każdy projekt jest inny i bardzo się tym delektuje. Można się tam „wyszaleć”, eksperymentować, „dopieścić” ulepszać i poznawać nowe aspekty. Każdy projekt uczy i zaprasza do odkrycia czegoś nowego. Nie ukrywam że bardzo się cieszę na projekty artystyczne na wystawy, festiwale, materiały do kina. Tworzenie videoclipów zaliczam także do tej kategorii, ponieważ jest tutaj wspólna wizja i mam często wolna rękę jak zinterpretować temat. Wiele projektów komercyjnych (VW, Olympus, Bertelsmann, MAN, Canon …) składa się  z elementów artystycznych i często korporacje chętnie je dodają do swych prac pytając o poradę. Milo wspominam także warsztaty, wykłady i prezentacje ponieważ właśnie tam poznaje interesujących, kreatywnych inspirujących ludzi z którymi miałem okazję tworzyć nowe projekty

KB: Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy, co sprawia Panu największa satysfakcję?

Zdecydowanie różnorodność.  Szeroki bukiet możliwości. Praca przed i za kamerą, kreatywna organizacja projektów, gdzie łączy się wiele strumieni nowych pomysłów.

Bardzo się też cieszę gdy widzę moje prace oraz projekty na festiwalach tak jak na otwarciu Warszawskiego, wyróżnienie na Krakowskim, w Annecy czy tez na Tajwanie. Miałem tez możliwość oglądać je w telewizji. We wrześniu startuje film w kinach, polsko-niemiecka koprodukcja, do której prowadziłem castingi, współprodukowałem oraz miałem jedną rolę. Już się cieszę na premierę.

KB: Czy może Pan powiedzieć kilka słów o swoim warsztacie pracy? Z jakich narzędzi korzysta Pan na co dzień? Czy jest jakieś szczególny program, bez którego nie wyobraża Pan sobie pracy?

Oczywiście mój szalony, ukochany After Effects - co wymarzysz to możesz stworzysz :D Często wspominam na warsztatach: nie pytaj się czy to jest możliwe, tylko jak to zrobić - tu nie ma granic. Bardzo się cieszę gdyż mam możliwość uczestniczenia w programie beta i mogę wpływać na ulepszenie tej aplikacji i wdrażania w życie nowych możliwości. Oczywiście sięgam także po programy takie jak Photoshop, Illustrator czy In Design by przygotować materiały stworzyć ulotki, plakaty, przygotować design stron internetowych. Używam także Flash Catalysta by dodać interaktywne elementy, Dreamweavera by je skompilować. Do montażu głównie materiałów HD czy RED używam Premiere. Do pisania zarówno scenariuszy jak tez innych dokumentów mam Story lecz uwielbiam opcje exportu moich materiałów SD czy HD do Internetu dzięki Encore oraz łatwa i szybką możliwość współpracy tych aplikacji rodziny Adobe między sobą bez potrzeby obliczania efektów czy zmiany formatu :D

KB: Na koniec jeszcze jedno pytanie/prośba, co mógłby Pan powiedzieć osobom, które dopiero zaczynają karierę i są na początku drogi, którą Pan obrał kilkanaście lat temu? Jakieś rady, przestrogi, złote myśli?

Wierzyć w to co się robi. Nie bać się. Tworzyć i wykorzystywać swoją inspirację, swój talent, swoje zasoby. Zaufać swoim  możliwościom.

Ja chętnie podchodzę do nowych projektów z respektem lecz nigdy z trwoga. Często słyszę „ojej, co to będzie …” Nie ma co się bać na zapas ;) I nawet jak się kiedykolwiek potknie to trzeba wstać, zauważyć co i  dlaczego się stało, zakasać rękawy. pozytywnie skończyć ten i brać się za nowy projekt.

Często porady innych są bardzo pomocne. Dobrze jest je dopuszczać w tok swego myślenia, styl tworzenia i właśnie te teorie w swój proces twórczy. Poznać też tą inną perspektywę.

Dziekuję serdecznie za wywiad :)

Podziel się