Jeśli o pozycji designera na rynku świadczy prestiż jego klientów, skrzydłami, za sprawą których notowania Rafaela Esquera poszybowały w górę, były projekty opakowania singla Cocoon, promującego album Vespertine, nagrany przez Bjork w 2001 roku. W końcu, między innymi, właśnie dla takich zleceń wielu artystów rozpoczyna przygodę z projektowaniem. Pozwalają one na opuszczenie anonimowego grona konkurentów z branży oraz gwarantują pewną rozpoznawalność - jeśli nie samego twórcy, to projektu - i chociaż współpraca z Bjork z całą pewnością sprawiła, że Esquer stał się ulubionym przez pewien czas designerem fanów islandzkiej pieśniarki, to on sam podchodzi do sprawy z właściwą sobie skromnością. Zdecydowanie nie ma w nim nic z celebryty.
Tego urodzonego w Meksyku projektanta, prowadziła do sukcesu droga kręta i bynajmniej nie usłana różami. Podczas gdy w wielu amerykańskich filmach symbolem realizacji życiowego scenariusza “od pucybuta do milionera” i nieudolnych, choć uporczywych prób wiązania końca z końcem jest wędrowny sprzedawca biblii - po drugiej stronie granicy, ojciec Rafaela - z zawodu nauczyciel, podobną metodą domokrążcy promował szkolnictwo wśród zacofanych mieszkańców zapadłych wsi i miasteczek. Jego celem była popularyzacja edukacji i mobilizacja miejscowej ludności do budowania szkół i posyłania tam swoich dzieci, co oznaczało, że w każdej z miejscowości rodzina przebywała do momentu ukończenia budowy i skompletowania obsady pedagogicznej nowej placówki, po czym ruszała dalej, niosąc kaganek oświaty w najmniej rozwinięte rejony kraju. Jak łatwo się domyślić, w domu raczej się nie przelewało i mały Esquer, wraz z piątką rodzeństwa w wakacje dorabiał sprzedając lody na ulicach i plażach meksykańskich miast, malowniczo położonych między Zatoką Kalifornijską, a pustynią Sonora. Częste przeprowadzki - ogółem Rafael zmieniał w dzieciństwie miejsce zamieszkania ponad 20 razy - oznaczały bezustanne poznawanie nowych rówieśników. Projektant wierzy, że to właśnie rysunkami, które wykonywał z nudów, wkupywał się w łaski miejscowych dzieci, przez co jego adaptacja w nowych warunkach była znacznie łatwiejsza. Początkowo nie wiązał z rysowaniem żadnej przyszłości. Wręcz przeciwnie - uważał, że naturalną i nieuniknioną koleją rzeczy jest kontynuowanie drogi zawodowej ojca i zajmowanie się nauczaniem. Jednak kiedy Esquer senior dostał wylewu, jego żona wzięła na siebie jego misję, dając synowi wolną rękę w wyborze własnej przyszłości.
Zwolniony z obowiązku podtrzymywania tradycji rodzinnej, Rafael Esquer początkowo zapragnął zostać architektem, złapał więc autobus do Mexico City z zamiarem zdawania na studia. Niestety - a może na szczęście - zabłądził w wielkim mieście i spóźnił się na rozmowę kwalifikacyjną. W obawie przed powrotem na pustynię, zaciągnął się do szkoły fotografii i spędził w niej rok, zajmując się stricte fotografią - do czasu, kiedy nie zakochał się w typografii i projektowaniu. W beztroskim kontynuowaniu nauki designu przeszkodziło Esquerowi pojawienie się na jego uczelni komputerów Macintosh. Młody adept grafiki użytkowej był wprost urzeczony możliwościami, jakie oferowały raczkujące wówczas media cyfrowe - jednak miał poważne problemy ze zrozumieniem anglojęzycznego menu większości interesujących go aplikacji, w związku z czym wybrał się na kilka miesięcy do Los Angeles w celu poprawy swoich zdolności lingwistycznych. Planowane kilka miesięcy zamieniło się w kilka lat, podczas których Rafael uczęszczał na zajęcia z projektowania w Trade-Technical College i pracował w sklepie nocnym, mając za klientelę prostytutki i upadłych aktorów. Następnie znalazł się w Art Center College of Design w Pasadenie i wygrał ogłoszony w Nowym Jorku konkurs dla młodych typografów. Kiedy poleciał po odbiór nagrody, zachłysnął się tętniącą życiem metropolią - która w jego oczach utożsamiała niekończący się postęp i rewolucję - i został na stałe. Uzdolniony projektant szybko znalazł się pod skrzydłami agencji @radical.media. W tym czasie pracował m.in. nad wspomnianym albumem Bjork, a także nad spotami reklamującymi nowy krążek George’a Harrisona; wspólnie z laureatką Oskara, projektantką kostiumów Eiko Ishioka zaprojektował także uniformy, noszone przez reprezentacjię USA podczas zimowych igrzysk w Salt Lake City. To właśnie Ishioka poznała Esquera z Bjork i, niejako, z braku czasu, oddała mu swoje zlecenie - początkowo to ona miała projektować dla piosenkarki, ostatecznie wyreżyserowała klip do utworu Cocoon. Esquer chętnie bierze udział w różnego rodzaju akcjach społecznych - zasłynął m.in. wysyłając klientom i przyjaciołom agencji płócienne torby na pranie, które, zgodnie z założeniem akcji, po napełnieniu odzieżą, przekazywano potrzebującym. Spontaniczna akcja odniosła niespodziewany sukces i od tej pory przeprowadzana jest co roku, w miastach na całym świecie. Jednocześnie realizując to zlecenie Rafael uświadomił sobie, że chce dalej pracować nad typowo użytkowymi projektami i wkrótce potem zakończył współpracę z @radical.media, która stawiała raczej na przemysł telewizyjny i rozrywkowy. W 2004 roku założył własne studio Alfalfa, co pozwoliło mu na pełną niezależność i dobór zleceń pod kątem własnych zainteresowań. A te coraz bardziej oscylują wokół roli designu w relacjach społecznych i zmienianiu świata - nie tylko wizualnie, ale także przez wpływ na mentalnosć ludzi.
Przeglądając prace Esquera zauważymy zamiłowanie projektanta do linearnych rysunków, odręcznych krojów pisma i łączeniu powyższych z fotografiami. Dobrym przykładem tej estetyki jest kampania zrealizowana dla Aiga - Proffesional Association for Design. Rolą designera jest jednak bycie elastycznym, w związku z czym trudno znaleźć oczywisty, jednolity klucz do tej twórczości. Projekty Rafaela raz przypominają rozsadzające płaszczyznę barwne confetti, a innym razem - zredukowany do minimum, ascetyczny obraz. Swoistą klamrą spinającą tę różnorodną całość jest credo Esquera - wyrazić klarowną treści za pomocą zaskakującej formy. Aby osiągnąć zamierzony cel, artysta posługuje się nawet pastiszem - jak choćby w plakacie reklamującym jego wykłady w Louisville, nawiązującym do słynnej okładki magazynu Esquire z 1968 roku, przedstawiającej Muhhamada Ali jako św Sebastiana przebitego strzałami.
Od momentu osiągnięcia zawodowej samodzielności Rafael Esquer spłaca dług wdzięczności zaciągnięty u swoich rodziców. W 2003 roku zaprojektował okładkę płyty legendarnej, meksykańskiej śpiewaczki Chaveli Vargas, dokumentującej jej występ w prestiżowej nowojorskiej Carnegie Hall. Utwory 84-letniej wówczas Chaveli często towarzyszyły Rafaelowi w dzieciństwie - była ona ulubioną artystką jego matki. W hołdzie ojcu,przy współpracy z macierzystą uczelnią powołał do życia oparty na dystrybucji t-shirtów projekt alfalfa seeds - wspierający edukację w zakresie designu i ułatwiający dostęp do stypendiów naukowych młodzieży latynoskiej. Poza tym, jak wielu kolegów z branży, poza pracami na zamówienie, Esquer pracuje równolegle nad własnymi projektami. Od wielu lat powstają jego typograficzne obrazy malarskie inspirowane literaturą - bohater artykułu jest bowiem wielkim miłośnikiem książek. Niezrealizowanym marzeniem zawodowym designera pozostaje natomiast zaprojektowanie od podstaw butelki markowej wódki - począwszy od logotypu, poprzez etykietę aż po kształt i zamknięcie butelki. Jak twierdzi, budowanie relacji między formą rzeźbiarską, a grafiką, właśnie w przypadku butelki wódki, to nie lada gratka dla projektanta, choć - dodaje, mając w pamięci swoją ojczyznę - butelka tequilli byłaby równie ciekawym wyzwaniem.
Autor:
Łukasz Smutek
Torby na zbiórkę odzieży, @radical.media 2003
Jedna z grafik dla AIGA - Proffesional Association for Design, 2006
– Okładka płyty Chaveli Vargas, Chavela at Carnegie Hall 2003.
– Okładka płyty Chaveli Vargas, Chavela at Carnegie Hall 2003.
Murale zaprojektowane przez Esquera dla jednej z bibliotek na Bronxie, 2009
Murale zaprojektowane przez Esquera dla jednej z bibliotek na Bronxie, 2009
T-shirty z meksykańskimi divami zaprojektowane dla Alfalfa Seeds 2009.
T-shirty z meksykańskimi divami zaprojektowane dla Alfalfa Seeds 2009.
The blog owner requires users to be logged in to be able to vote for this post.
Alternatively, if you do not have an account yet you can create one here.
Powered by Vote It Up