19 maja, podczas spotkania z użytkownikami “Adobe Creative Suite 5 Evolution Tour”, udało nam się porozmawiać z Terry’m White’m, jednym z ewangelistów Adobe. Ta duża impreza z okazji wydania nowych wersji pakietów CS 5.5 odbyła się w warszawskim Multikinie Złote Tarasy. Terry od ponad 10 lat pracuje w centrali Adobe, początkowo był trenerem, od roku jest ewangelistą i krzewi wiedzę na temat produktów Adobe. Terry jest autorem wielu książek, które być może były Waszymi pierwszymi podręcznikami np. z Photoshopa, bez wątpienia zasługuje na miano “Guru Adobe”. Ta wizyta to pierwszy pobyt Terry’ego w naszym kraju. Przeczytajcie, co nam opowiedział.
KB: Witaj Terry, przyjechałeś do Warszawy, by zaprezentować polskim użytkownikom nowe pakiety programwów Adobe CS 5.5. Powiedz nam trochę więcej na temat tego, dlaczego powstał Crative Suite 5.5 i czy teraz zawsze będą połówkowe wersje.
TW: Tak, od tej pory planujemy wydawać połówkowe wersje zawsze. Świat się zmienia bardzo szybko i niektórzy użytkownicy nie chcą czekać np. dwa lata, czyli tyle, ile trwał cykl wydawniczy naszych produktów. Cykl ten do tej pory trwał od 18 do 24 miesięcy. Te wersje połówkowe odpowiadają tak naprawdę na ich żądanie, żeby byli na bieżąco, żeby nadążali za technologiami i nowinkami, które pojawiają się na rynku.
KB: Zauważyliśmy, że w pakietach Creative Suite 5 nie było najnowszego Acrobata, czy wraz z zakupem CS 5.5 dostaniemy Acrobata X?
TW: Acrobat X nie był dokładany do pakietów CS5, ponieważ ma całkiem inny cykl wydawniczy, dlatego te produkty się rozmijają. Wersja 5.5 pozwoliła nam właśnie dodać najświeższą wersję Acrobata. Przy wersji CS już było tak, że wtedy pojawił się Acrobat 9, a został on dodany do pakietów CS4.
KB: Jakie wg Ciebie są najciekawsze funkcjonalności w pakietach CS 5.5?
TW: Najbardziej lubię w CS 5.5 nowy Digital Publishing Suite i możliwość przeniesienia wydań magazynów i książek, które do tej pory były papierowe, na tablet i praktycznie zniesienie ograniczeń InDesigna przez możliwość dodawania interaktywnych treści.
KB: Wersja Adobe Photoshop CS 5 zaskoczyła takimi rozwiązaniami, jak Content Aware Fill. Jakie nowości znajdziemy w tym programie w wersji CS 5.5?
TW: Akurat w Photoshopie nie ma żadnych zmian. Cała wersja 5.5 jest skierowana do bardzo wyraźnej grupy docelowej, czyli do osób projektujących na urządzenia mobilne i przgotowujących publikacje elektroniczne. W związku z tym w Photoshopie nie ma nic nowego i jest kilka jeszcze takich aplikacji w pakiecie, które nawet nie zmieniły nazwy – dalej będą figurować jako CS5.
KB: Czy Adobe przewiduje rozwinięcie kodu Photoshopa i InDesign, tak aby komputery dwuprocesorowe Mac Pro mogły w pełni wykorzystać swoje moce?
TW: Tak naprawdę to pytanie sprowadza się do technologii 64-bitowej. Photoshop CS5 na Maca jest w wersji 64-bitowej i była to jedna z największych rewolucyjnych zmian w środku programu, oprócz tych wszystkich nowych zmian typu Content Aware Fill. Natomiast jeśli chodzi o InDesigna, przewidujemy
KB: Operatorzy DTP, z którymi współpracujemy, narzekają na brak w InDesign narzędzia do wyselekcjonowania obiektów o tym samym kolorze. Kiedy mogą sie oni spodziewać zmiany w tym zakresie?
TW: Nie mamy wyznaczonej daty wprowadzenia tej zmiany, ale prośba jest nam znana już z wcześniejszych pytań, wiec mamy ją w pamięci i uwzględnimy ją.
KB: InDesign ewoluuje w stronę szerszej multimedialności. Kiedy jednak będziemy mogli doczekać się sytuacji, w której program pozwoli tworzyć treści takie jak we Flash, bez pomocy programisty?
TW: To wygląda na pytanie osoby, która zna InDesigna i chciałaby, by InDesign stał się Flashem, ponieważ Flash jest bardziej wymagającą aplikacją, a InDesigna ktoś już zna. Na pewno możemy się spodziewać tego, że będzie coraz większa interaktywność w InDesignie, chociażby przez możliwość dostarczenia tego kontentu na więcej platform, ale nie będzie tam pełnych możliwości Flasha, bo do tego jest właśnie Flash albo After Effects:). W związku z tym łączenie tych programów z naszego punktu widzenia raczej mija się z celem. Po co robić jeden program, jak mamy kilka ściśle wyspecjalizowanych.
KB: Trudno wyobrazić sobie tworzenie obrazów, filmów czy muzyki bez programów Adobe. Jak wyglądałby świat bez Adobe?
TW: Czegoś by brakowało po usunięciu tych wszystkich narzędzi Adobe, ponieważ wszystko, co możecie zobaczyć wydrukowane, na stronach internetowych, sfilmowane, w jakiś sposób miało kontakt z aplikacjami Adobe. W związku z czym, hmm.., no czegoś by brakowało
KB: Na koniec opowiedz nam jakąś zabwną sytuację, jaka zdarzyła Ci się podczas pracy w Adobe
TW: OK. Tuż przed ukazaniem się Photoshop CS4 uczyłem się tej nowej wersji. Chciałem coś wykonać za pomocą filtra Extract i okazało się, ze go nie ma. Wysłałem e-mail do Product Managera, który był odpowiedzialny za Photoshopa, a ten mi odpowiedział, że filtr ten został usunięty, bo pracują nad czymś lepszym. Na tę odpowiedź zadałem następne pytanie, czy to coś jest już gotowe. Product Manager powiedział, że nie. Ktoś się pospieszył z usunięcem, nie zdążył dołączyć nowego narzędzia i wydaliśmy nową wersję Photoshopa bez tego filtra, nie dając nic w zamian. Oczywiście użytkownicy zauważyli, że nie ma filtra i później udostępniliśmy jako darmowy upgrade filtr Refine Edge.
KB: Dzięki za rozmowę
Wywiad pochodzi z magazynu Kreatywny Bazar 01/2011, który jest tu: http://kreatywnybazar.pl/2011/06/10/magazyn-kreatywny-bazar-012011/
The blog owner requires users to be logged in to be able to vote for this post.
Alternatively, if you do not have an account yet you can create one here.
Powered by Vote It Up