Cartoonowy świat Igora Żakowskiego

Na początek może kilka słów o sobie?

Jestem absolwentem warszawskiej ASP. Skończyłem Wydział Grafiki. Zajmuję się ilustracją prasową i książkową, rysunkiem, malarstwem i projektowaniem graficznym.

Jak rozpoczęła się Pana przygoda z ilustracją?

Pierwsze rysunki udało mi się opublikować w prasie, kiedy byłem jeszcze w liceum, czyli ponad 20 lat temu. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że profesjonalnie zajmuję się ilustracją od co najmniej 15 lat.

Możliwość sprzedawania rysunków w internecie to chyba gratka dla ilustratora?

To stwarza nowe możliwości. Internetowe banki zdjęć odkryłem stosunkowo niedawno. Bardzo spodobała mi się ich formuła. Nie rysuje się tam na zamówienie, tylko można tworzyć to, co naprawdę się chce. Są miliony klientów na całym świecie, więc to, co nie spodoba się jednemu, dajmy na to w Australii, spodoba się drugiemu w Kanadzie czy w Indiach.

Jak odnieść sukces w dziedzinie ilustracji stockowej?

Trzeba być kreatywnym, dbać o jakość prac i konsekwentnie budować swoje portfolio. Można stawiać na różnorodność ilustracji albo eksplorować uparcie jakąś wybraną tematykę czy styl.

A na co Pan stawia?

Jednak na różnorodność. Moją specjalnością są ilustracje typu cartoon, czyli zabawne, komiksowe rysunki. Nie są to jednak wyłącznie proste clip-arty jak np. złamane serce. Są też eksperymentalne i artystyczne szkice – człowiek na torach lub seksowne kobiece nogi, ilustracje akwarelowe - człowiek w kosmosie, infografika (układ żył w nodze), a nawet prawdziwy komiks w odcinkach.

deposit1Jaka jest Pana ulubiona tematyka?

Mam sporo ilustracji ze zwierzętami, tymi dzikimi – np. wielbłąd albo miś panda jak i domowymi – biegnący pies czy gruby czerwony kot. To bardzo wdzięczny temat i niewyczerpane źródło inspiracji. Ilustracje te mogą zdobić np. książki, czasopisma czy przybory szkolne dla dzieci.

Dużo też mam ilustracji „z życia wziętych” - żartów rysunkowych o ludziach i ich wadach i perypetiach, o kłopotach par, nastolatków itp. np. fan sportu, mięśniak, czy problemy z matematyką. Zawsze potrzebne w bankach zdjęć są rysunki i clip-arty biznesowe, jak na przykład: sukces w biznesie albo wykresy.

Nie może też oczywiście zabraknąć rysunków świątecznych z najróżniejszych okazji: Boże Narodzenie (Święty Mikołaj czy cała grupa Mikołajów), Wielkanoc (zajączek wielkanocny), halloween (zombie) , walentynki (chłopiec z sercem) itd.

deposit2Używa Pan chętniej ołówka i kartki czy komputera?

Używam chyba wszystkich możliwych technik i ciągle testuję nowe rozwiązania. Oczywiście jest tradycyjna kartka, ołówek i piórko albo farby a potem skaner. Jest też cały wachlarz programów graficznych, które dają niesamowite możliwości. Trzeba jednak pamiętać, że komputer to też tylko narzędzie, sam nie zrobi za nas ilustracji a pomysły i tak rodzą się w głowie.

Przykładem rysunku wykonanego ręcznie, ołówkiem i tuszem, a później zamienionego na grafikę wektorową, edytowanego i kolorowanego już w komputerze może być ilustracja grupy zwierząt . Nawiasem mówiąc to jeden z moich bestsellerów.

Rysunek po zeskanowaniu zamienia się na punkty połączone liniami oraz krzywymi i edytuje w programie takim jak np. Adobe Illustrator. Efektem  jest gładka, ostra, bardzo czysta kreska.

Są też ilustracje, które nigdy nie miały papierowego pierwowzoru, takie jak szczęśliwy biznesmen czy mędrzec. Zostały narysowane od razu w komputerze za pomocą specjalnego tabletu z piórkiem oraz oprogramowania imitującego zachowanie tuszu i odbierającego siłę nacisku piórka. Stąd mniej regularna, ale za to bardzo „żywa” kreska rysunku – jak tutaj: czerwony kot.

deposit3


A te nowe rozwiązania?

Ciekawostką są takie rysunki jak blondynka czy zagniewana kobieta narysowane… palcem na ekranie smartphone’a. Rolę podręcznego szkicownika mogą spełniać także modne ostatnio dotykowe tablety.

Nigdy nie chciałbym jednak zrezygnować z klasycznych pędzli, kredek i stalówek. To zresztą całkiem przyjemne od czasu do czasu wyłączyć monitor i usiąść nad pustą kartką papieru. Powstają wtedy takie ilustracje jak tutaj czy tutaj – pies atakujący tramwaj.

deposit4








A które ilustracje szczególnie chciałby Pan polecić?

Czymś wyjątkowym są w moim portfolio gotowe historyjki komiksowe – Black Ducks. To raczej rzadkość w bankach zdjęć. Za kilka dolarów lub nawet kilkadziesiąt centów w subskrypcji klient może kupić komiks odcinkowy do publikacji w gazecie albo na stronie internetowej. Dostępnych jest już ponad 70 odcinków serii komiksu „Black Ducks”.

deposit5








Portfolio Igora Żakowskiego można znaleźć na Depositphotos.com wyszukując użytkownika Izakowski.



Podziel się